Z WIZYTĄ W LOKALNEJ SZKOLE

Szansa dla Nepalu

Na dzień przed oficjalnym otwarciem ośrodka zdrowia udaliśmy się do lokalnej szkoły aby rozdać uczniom materiały sanitarne i piśmiennicze.

Szkoła ta składa się z 10 klas i łącznie uczy się w niej około 400 dzieci. W wyniku trzęsienia ziemi budynek szkoły został całkowicie zniszczony. Obecnie dzieci uczą się w prowizorycznych klasach skonstruowanych z blachy falistej. Trwa odbudowa głównego budynku szkoły.

Mogliśmy poczuć różnicę w poziomie edukacji pomiędzy tą typową „rządową” szkołą a tymi w których uczymy w Kathmandu. Tam z każdym dzieckiem jesteśmy w stanie się porozumieć po angielsku. Tutaj w tym języku mówiła tylko nauczycielka angielskiego. Ciężko jednoznacznie ocenić jej pracę, ale faktem jest, że nawet z uczniami 10 klasy nie dało się zamienić ani jednego zdania. Nie byliśmy w stanie przeprowadzić żadnych konstruktywnych lekcji. Musieliśmy poprzestać tylko na krótkiej pogadance na temat higieny, przy której w roli tłumacza asystował nam Amanraj.

Każdy z uczniów otrzymał zestaw składający się z 2 mydeł, pasty do zębów, 2 szczoteczek do zębów oraz 2 długopisów. Dodatkowo wśród dziewcząt rozdzieliliśmy 600 opakowań podpasek. Wydawało by się, że są to produkty banalne, jednak we wsiach takich jak ta nie ma sklepów gdzie można się w nie zaopatrzyć. Aby kupić sobie mydło trzeba zejść do Bharabise – miasta położonego w dolinie, oddalonego o 4-6 godzin na piechotę od Piskaru. Później oczywiście trzeba tą samą drogą wnieść to mydło do domu. Jedno mydło nie waży pewnie zbyt wiele, ale jednak gdy na tych samych plecach trzeba wnieść sporo innych, za pewne bardziej priorytetowych towarów, łatwo o nim „zapomnieć”.

Gdy pewnego dnia Ania wybrała się na spacer po okolicy, zaobserwowała że nasze mydła są używane i to wręcz w każdej rodzinie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *