Wyzwania młodych Nepalczyków


Wysokie koszty edukacji

W Nepalu szkolnictwo publiczne jest płatne. Niemożność pokrycia obowiązkowego czesnego, kosztów książek, zeszytów, mundurków czy końcowych egzaminów powoduje szybkie wycofanie dziecka ze szkoły lub całkowite wykluczenie z systemu edukacyjnego.[1]

Brak wykształcenia rodziców, praca domowa lub zarobkowa

Im wyższe jest wykształcenie rodziców, a szczególnie matki, tym większe prawdopodobieństwo na dłuższe kształcenie dzieci[2]. Po ukończeniu 2. lub 3. klasy szkoły podstawowej dziewczynki najczęściej mają za zadanie zajmować się młodszym rodzeństwem lub pomagać mamie w obowiązkach domowych. Chłopcy po ukończeniu tego samego wieku są angażowani do prac w polu. Mimo coraz mniejszego przyzwolenia społecznego na angażowanie dzieci w prace domowe kosztem nauki, jest to wciąż zjawisko powszechne.[3]

Dodatkowo powodami trwałego porzucenia przez dziecko szkoły jest najemna praca zarobkowa. Najczęściej kończą jako pucybuci, tragarze, lub najmują się w prymitywnych zakładach produkcyjnych. Najmłodsze dzieci są zwykle bardzo słabo opłacane. Pracodawcy płacą stawki niezbędne do przeżycia lub zapewniają im skromne, dzienne wyżywienie. Są to jednak sumy niewystarczające do odłożenie pieniędzy na przyszłość. Dzieci stają się w 100% zależne od pracodawcy.

Społeczne normy, tradycje i obyczaje oraz praktyki dyskryminacyjne

Społeczeństwo Nepalu jest wieloetniczne a system kastowy wciąż jest jedną z fundamentalnych kategorii decydujących o relacjach społecznych. Mimo że konstytucja zakazuje dyskryminacji ze względu na pochodzenie to w świadomości ludzi podziały wciąż są obecne. Im niżej w strukturze kastowej znajdują się rodzice dziecka, tym mniejsza szansa na naukę w szkole.

W rodzinach wielodzietnych pierwszeństwo nauki ma syn, który, jak nakazują normy społeczne, w przyszłości stanie się odpowiedzialny za opiekę nad rodzicami. W wypadku niemożliwości opłacenia przez rodziców nauki dla wszystkich dzieci zależności ekonomiczne wewnątrz gospodarstwa domowego przemawiają za wyedukowaniem syna, a nie córki. [4]

Brak nauczycieli i infrastruktury

W wielu szkołach nie ma wystarczającej liczby nauczycieli, dlatego nie wszystkie roczniki mają prowadzone regularne zajęcia. Często klasy muszą być łączone lub wprowadza się roczną przerwę.

Brak wystarczającej liczby sal lekcyjnych, krzeseł stołów, czy oświetlenia elektrycznego uniemożliwia efektywną naukę. Zajęcia prowadzone na dworze można uznać raczej za regułę niż wyjątek. Ponadto brak osobnych toalet dla dziewczynek i chłopców sprawia, że dziewczynki opuszczają dni lekcyjne w okresie menstruacji.[5]

Zbyt duża odległość do szkoły, środowisko naturalne i charakter osadnictwa

Dolina Kathmandu to jedyny zurbanizowany obszar w Nepalu. Ponad 80% powierzchni kraju pokrywają góry o średniej wysokości ok. 6000 m n.p.m. a ludność miejska stanowi tylko 18%. Poza nielicznymi miastami Nepalczycy w większości zamieszkują słabo zaludnione wsie i osady położone wysoko w górach. Brak infrastruktury drogowej, występowanie dużych rzek , przełęczy i innych barier środowiskowych sprawia że dzieci które zmuszone są iść do szkoły kilka godzin, zwyczajnie z niej rezygnują.[6]

Odżywienie

Niedożywione dzieci nie będą pilnymi uczniami. Aby zdążyć na pierwszą lekcję trzeba wyjść z domu bardzo wcześnie. Długa górska wędrówka, bez śniadania sprawia, że po dotarciu do szkoły dzieci są już bardzo znużone i głodne. Ich poziom koncentracji jest drastycznie zmniejszony. Nepalska dieta nie jest urozmaicona. Tradycyjny posiłek - dal bhat, składający się z białego ryżu i gotowanych warzyw, jest serwowany każdego dnia w tej samej w niezmiennej formie. Brak w nim mikroelementów, witamin i odpowiedniej ilości kalorii dla rozwijającego się organizmu.

Zdrowie

Odżywienie dziecka oraz wydolność układu immunologicznego wpływają na regularność przychodzenia do szkoły. Dzieci wywodzące się z ubogich rodzin chorują dużo częściej i opuszczają zajęcia lekcyjne. Brak środków na pokrycie kosztów wizyt u lekarzy i zakup leków sprawia, że potencjalnie łatwo wyleczalne choroby stają się nierzadko dużym problemem, przyczyniającym się do długotrwałych absencji. A zapadnięcie np. na malarię, dengę czy dur brzuszny, poważna chorobę przewlekła bądź inwalidztwo wiąże się z trwałym wykluczeniem dziecka z systemu edukacji.

Brak rejestracji dziecka, brak norm prawnych

Brakuje dokumentów nie tylko deklarujących, ale gwarantujących równy dostęp do edukacji, instytucje państwowe w sposób wolny, wyrywkowy i często niesprawiedliwy wdrażają prawo do edukacji na terenie państwa.

Dzieci rozpoczynają naukę w różnym wieku. Głównym powodem jest brak wiedzy rodziców na temat wieku dziecka. W Nepalu funkcjonują programy rządowe zachęcające kobiety do porodów w ośrodkach zdrowia, pod opieką akuszerów.[7] Pozwalało by to na umieszczenie danych dzieci w kartotekach i otoczenie ich dalszą opieką. Niestety w dalszym ciągu ponad połowa porodów odbywa się w domach, z dala od jakichkolwiek przedstawicieli służby zdrowia jak również innych instytucji państwowych. Wpływa to nie tylko na przeżywalność okołoporodową. Brak rejestracji dziecka a co za tym idzie brak podjęcia edukacji oznacza często, że dzieci te są „niewidzialne” dla państwa.

 

[1] Tilak J.B.G., Determinations of Household Expenditure on Education in Rural India, Ncaer, New Delhi (2002)
[2] Sedwal M., Kamat S. Education and Social Equity with a Special Focus on Scheduled Castes and Scheduled Tribes in Elementary Education, Neupa (2008)
[3] Oxfam, Discrimination in Schools: Barrier to Education, Oxfam India, Lucknow (2009)
[4] Jha J., Jhingran D. Elementary Education for the Poorest and Other Deproved Groups: The Real Challange of Universalization, Centre for Policy Research, New Delhi (2002)
[5] [6] UNICEF Child Friendly Schools Manual, New York (2009)
[7] National Safe Matherhood and Newborn Health Long Term Plan, 2006-2017 http://www.nnfsp.gov.np/PublicationFiles/a7ffaa2a-c332-4739-adc6-70df7e7fbd63.pdf